Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

Kopalnie obszaru Przedgórza Sudeckiego, Masywu Ślęży, Wzgórz Niemczańsko - Strzelińskich i Gór Opawskich.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Slaworow
Administrator
Posty: 743
Rejestracja: 10 lip 2015, 14:40

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#1 Post autor: Slaworow » 07 sie 2016, 18:52

Kopalnia magnezytu Maria Concordia znajduje się w zachodniej części Sobótki, tuż u stóp góry Śleża. Po stosunkowo krótkiej, ale intensywnej działalności górniczej, nie zachowało się wiele śladów w terenie. Obecnie obszar dawnej kopalni z roku na rok coraz gęściej pokrywają domki jednorodzinne. Ciekawe czy ich właściciele są świadomi, że już na głębokości kilku metrów pod ziemią znajdują się chodniki kopalniane. Jak widać chociażby na Google Street View, w okolicy zaczeły pojawiać się szkody górnicze.
IMG_1333.JPG
IMG_1333.JPG (417.86 KiB) Przejrzano 3852 razy
Historia początków kopalni ginie w mroku dziejów. Kopalnia należała do spółki Schlesische Magnesitgruben Wilhelm Koenitzer & Co GmbH. Podobno przedsiębiorstwo zostało założone przed I Wojną Światową, lecz brak na to wystarczających dowodów. Z archiwalnych dokumentów i map górniczych można wyczytać, że z całą pewnością właściwa eksploatacja złoża zaczęła się w 1920 roku od wydobywania magnezytu zalegającego płytko, bo zaledwie na głębokości kilku metrów. W kolejnych latach funkcjonowania kopalni schodzono coraz głębiej, pogłębiano szyby i zakładano nowe poziomy.

Szyby kopalni Maria Concordia:
(w nawiasie podano wysokość zrębu szybu npm., głębokość oraz numery poziomów, które udostępniał według nazewnictwa: niemieckiego I - IX, polskiego: 1 - 2)
- Gertruden Schacht (+209,14 - nie wykorzystywany)
- Lia Schacht (+206,48; 13 m ; poziomy: I, II)
- Erna Schacht (+206,21; 10 m ; poziomy: I, II)
- Martha Schacht I (+206,03; 23,33 m; poziomy: I, II, III, IV, V, VI)
- Martha Schacht II (+205,93; 14 m; poziomy: I, II, III)
- Luft Schacht I (+206,09; 4 m; poziomy: I)
- Luft Schacht II (+205,39; 12,4 m; poziomy: I, II, III)
- Anni Schacht (+205,69; 15 m, II, III, IV)
- Else Schacht (+206,18; 58,7 m; poziomy: I, II, III, IV, V, VI, VIII, IX, Poziom 6)
- Lisa Schacht (+206,86; 14,5 m; poziomy: I, II, III, IV)
- Karl Otto Schacht (+205,98; 34,6 m ; poziomy: I, II, III, IV, V, VI, VII, VIII)
- Renne Schacht (+204,89; 6,2 m; poziomy: I, II)
- Maria Schacht (+204,40; 8 m, poziomy: I)
- Rathenau Schacht (+205,68; 12 m; poziomy: IV)
- Otto Hue Schacht (+199,49; 12,7 m, poziomy: +186,8)
- Peter Schacht (+204,20; 37,5 m; poziomy: V, VII, VIII)
- Eva Helene Schacht (+199,79; co najmniej 50 m ; poziomy: V, VI, VII, VIII, IX, Poziom 6, Poziom 7)
plus kilka mniejszych szybów wentylacyjnych

Poziomy kopalni:
(wysokość spągów npm względem zrębu szybu Elsa chyba że podano inaczej; w nawiasie numery poziomów kopalni według nazewnictwa: niemieckiego I - IX, polskiego: 1 - 2)
- I (+200,6)
- II (+198,2)
- III (+194,7)
- IV (+191,0)
- V (+186,0)
- VI (+182,1)
- VII (+179,0 - Karl Otto)
- VIII (poziom 4) (+171,2)
- IX (poziom 5)(+159,2)
- Poziom 6 (+147,45)
- Poziom 7 (+???,??)

Mamy więc w sumie 11 poziomów. Jednak - jak widać z powyższych danych - odległości między poszczególnymi poziomami nie były duże. Mało tego, pierwszy poziom kopalni znajduje się zaledwie kilka metrów pod poziomem gruntu. Ponieważ nie wiemy czy, a jeśli tak, to w jaki sposób zabezpieczono płytkie poziomy, należy się spodziewać wystąpienia sporych szkód górniczych na terenie byłej kopalni.

Oprócz wyżej wymienionych szybów i poziomów kopalnia posiadała dwie krótkie sztolnie: jedną o długości zaledwie kilka metrów w której urządzono skład materiałów wybuchowych oraz drugą, sztolnię Wilhelm o długości około 40 metrów.

Sztolnia Wilhem (wlot na poziomie 195,9 m. npm.) znajdowała się na północ od szybów kopalni. Prace w niej prowadzono w latach 1921 - 1922. Miała prawdopodobnie pełnić funkcje odwadniające, bowiem kieruje się w stronę głównych wyrobisk kopalni, lecz w końcu nie dociągnięto jej do nich. Możliwe, że pomysł drążenia sztolni odwadniającej zarzucono po tym jak w latach 1920 - 1922 wyeksploatowano najpłycej zalegające złoża magnezytu i eksploatację kontynuowano na niższych poziomach, odwadnianych za pomocą szybów. Mimo to w sztolni wykonano szybik poszukiwawczy o głębokości około 5 metrów, a także projektowano budowę jednego chodnika poprzecznego na poziomie 202,5 m. npm. Nie wiadomo, czy plan został zrealizowany bowiem sztolnia jest niedostępna.

Wydobycie w kopalni trwało na pewno przynajmniej do 1941 roku, bowiem takie daty znaleźć można na zachowanych mapach górniczych. Co działo się w kopalni w dalszym okresie aż do końca wojny - nie wiadomo. Według tzw. Listy Wicherta w wyrobiskach kopalni Maria Concordia miano umieścić zakłady produkcyjne - jeden w szybie Elsa, obiekt o kryptonimie Seehund o powierzchni 6 000 m3 w którym produkowane miały być wały korbowe do samolotów, drugi w szybie Eva Helene, obiekt o powierzchni 2800 m3, gdzie miały być produkowane koła zębate i części do skrzyni biegów dla ciężkich ciągników artyleryjskich Sd.Kfz 9. W obiekcie Seehund jakieś prace prowadzono - według dokumentów - do 5 stycznia 1945.

Po II Wojnie Światowej kopalnię uruchomiono dość szybko - w 1949 roku już na pewno funkcjonowała. Wydobycie prowadzono do lat 60-tych. Kopalnię ostatecznie zlikwidowano na początku lat 90-tych.

Awatar użytkownika
Slaworow
Administrator
Posty: 743
Rejestracja: 10 lip 2015, 14:40

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#2 Post autor: Slaworow » 07 sie 2016, 19:39

Sztolnia Wilhelm na mapie górniczej. Tyle właśnie jej powstało
Załączniki
IMG_1363.JPG
IMG_1363.JPG (632.66 KiB) Przejrzano 3849 razy

Awatar użytkownika
Slaworow
Administrator
Posty: 743
Rejestracja: 10 lip 2015, 14:40

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#3 Post autor: Slaworow » 07 sie 2016, 19:40

Plan drugiego poziomu kopalni. Widać skomplikowany układ chodników
Załączniki
IMG_1398.JPG
IMG_1398.JPG (689.96 KiB) Przejrzano 3849 razy

mesa

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#4 Post autor: mesa » 07 sie 2016, 19:43

Witajcie,
Jakiś czas temu doszło do eksploracji nieczynnej kopalni magnezytu w Sobótce
Szyb którym odbyło się wejście to "mityczna" ELZA, ujęta na liscie Wicherta a będąca właściwie szybem pomocniczym.
Zastane na dole ślady (w tym i napisy) wskazują, że ostatnio obiekt był eksplorowany w roku 1997.
ELZA na chwilę obecną jest drożna do poziomu wód gruntowych, poniżej którego powinny się znajdować jeszcze poziomy V i VI,
na których odbywała się główna eksploatacja za czasów polskich.
Poziom I w rejonie Elzy znajduje się bardzo płytko pod ziemią (ok 3m), jednakże od czasów niemieckich jest podsypany
i niedostępny w większej części.
Obecnie zawały i odbudowane chodniki uniemożliwiają przejście z rejonu Elzy do pozostałych szybów.
Na chwilę obecną wydaje się uprawnione twierdzenie, że dostępne w sieci zdjęcia pochodzące jakoby z eksploracji kopalni w Sobótce, przedstawiają inne wyrobisko. Kopalnia w Sobótce była kopalnią suchą do IV poziomu włącznie, dopiero z chwilą osiągnięcia poziomu lustra wód gruntowych zaistaniała konieczność stałego odwadniania wyrobisk na poziomach V i VI.
Widok zastany w szybie, sugeruje, że te poziomy są permanentnie zalane.

Seehund - podziemna fabryka
Hal produkcyjnych nie stwierdzono ;)
Na forum eksploracja.org.pl opisano hale produkcyjne ale opis wskazuje, że hale te znajdują się w rejonie szybu głównego kopalni

Ze względu na to, że szyb znajduje się w rejonie zamieszkanym, po eksploracji został powtórnie zabezpieczony w celu uniknięcia przypadkowego wejścia (wpadnięcia) okolicznych mieszkańców.

Poniżej kilka zdjęć z eksploracji:
Załączniki
7ea0a7d097494731.jpg
7ea0a7d097494731.jpg (100.29 KiB) Przejrzano 3849 razy
5df9336285d9cc81.jpg
Wejście do magazynu MW
5df9336285d9cc81.jpg (57.52 KiB) Przejrzano 3849 razy
e14f00c45cf7b92f.jpg
Jedyna odnaleziona taczka - właśnie nimi przewożono urobek w tej kopalni
e14f00c45cf7b92f.jpg (133.51 KiB) Przejrzano 3849 razy
0e598f0cd1dbe9b9.jpg
Widok z domniemanego IV poziomu kopalni w kierunku szybu
0e598f0cd1dbe9b9.jpg (114.94 KiB) Przejrzano 3849 razy

Awatar użytkownika
Kobi
Posty: 42
Rejestracja: 27 lip 2015, 18:08

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#5 Post autor: Kobi » 07 sie 2016, 19:44

Ładnie :D . A da się określić jak duża jest udostępniona część?

rossomak

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#6 Post autor: rossomak » 07 sie 2016, 19:45

No i po zwiedzaniu*- kopalnia magnezytu na sobótce, jest zdecydowania godna polecenia. W tym miejscu dziękuje Teogrupowi za pokazanie wejścia oraz Austowi za nieocenioną pomoc ;-) Generalnie było wesoło - jak to zawsze w układzie, liny+ 3 facetów + kopalnia.

Na starter zrobiliśmy ową nastometrową betonową wieżę - i faktycznie - tam nic nie ma. Ale za to Aust jako wiewiór ma kapitalnego skilla :D. Cóż - to faktycznie był jakiś transformator - jako ciekawostkę podam, że na cegłach u góry zachowała się data wybudowania owego "domku" na wieży - 23.07.43 - zatem jest to poniemieckie dzieło. Po linowej zabawie w robienie 15m wieży przeszliśmy do głównego dania -szybu :-)

Szyb faktyczne ma 3 włazy -jeden na te mityczne śruby (potrzebne dwa klucze nr.19), jeden zaspawany, i jedna zamknięta zaspawana klapa. Oczywiście właz na śruby nie był zasypany. Stanowisko poszło na DRT ale nie doceniłem wysokości i zostały jeszcze ostatni poziom (nad lustrem wody)do do zrobienia ;-) Szyb jest "explorer friendly" i dostaje certyfikat DT-Quality - fajna, łatwa technicznie dziurka z osiatkowanym przedziałem drabinowym obok, drabinek nie polecam - bo się sypią, ale zjazd - jak najbardziej. Warto zrobić odciąg o pierwszy dwuteownik. Szyb ma około 45m do lustra wody
Kopalnia ma możliwych do zrobienia poziomów co najmniej VII - I, II, III (poniemieckie odgrodzone przekutymi tamami i w większości podsypane) oraz IV, V, VI, i ostatni VII (ten do którego nie starczyło liny). Widoczny jest też poziom VIII - jest minimalnie pod wodą.
Wyrobiska na poziomie I, II, III są kijowe - tyko te na III są coś warte, na I, II ciężko się oddycha - duszne, fatalna wentylacja, może tam być mało tlenu. Co do IV to już jest fajny poziom wydobywczy - można z niego dojść różnymi dziurami do V i VI poziomu :-) - miła sprawa bo nie koniecznie trzeba jechać w szybie. Dostęp na VII z lin - jeszcze tam nas nie było.

Parę fot właduje jak Aust i Teogrup wyśle mi fotki :-)

Oczywiście do kopalni będą jeszcze z 2-3 wyjazdy - myślę, że warta jest dokładnego zmapowania i zrobienia planu 3D. No i został ostatni - najfajniejszy poziom ;) Zatem - "będzie się działo".

Rossomak


* Eksploracja jest JEDNA - jest to pierwsze wejście (np. Do Anny) po zamknięciu kopalni, ewentualnie odkrywanie nowych (nie zbadanych) partii znanej kopalni. Każde inne wejście to już tylko powtarzanie po kimś przetartych śladów i turystyka sztolniowa :-) Ew "tyrystyka eksploracyjna"

Awatar użytkownika
Kobi
Posty: 42
Rejestracja: 27 lip 2015, 18:08

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#7 Post autor: Kobi » 07 sie 2016, 19:47

7 poziomów na 45 metrach? Czyli mamy ile, 4 metry skały między każdym poziomem?

rossomak

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#8 Post autor: rossomak » 07 sie 2016, 19:47

Tak wychodzi - miejscami nawet mniej -to jest taka miniaturka "Konstantego" - co zabawne z poziomu IV do V i VI przeszliśmy różnymi małymi dziurkami i chodnikami -ona są w sumie połączone. Dużo zawałów. Śliczny magnezyt, trochę złomu. Natomiast faktycznie wychodzi średnio za 4-5m poziom.

btw: to osiedle stoi 4-5m nad najpłytszym poziomem <lol2> Co z tego ,że podsypany <niby> - oj mogą tam być szkody górnicze...

rossomak

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#9 Post autor: rossomak » 07 sie 2016, 19:54

Wrzucam kilka fotek jako "przedsmak." Wszystkie zdjęcia zamieszczam dzięki uprzejmości Austa -on jest ich autorem.
Uwaga - poważniejsze opracowanie -artykuł "robi się" - będzie w nim szkic, wirtualny przewodnik, plan 3D też kiedyś będzie -niestety wymaga to czasu, zatem to co wrzucę to "tymczasowa prowizorka" :)

Na razie to tyle - ciąg dalszy na pewno nastąpi :)
Załączniki
f_12ctlsvk6j5m_0ab36ad.jpg
A tu mamy widok z IV poziomu na kawałek szybu
f_12ctlsvk6j5m_0ab36ad.jpg (154.09 KiB) Przejrzano 3845 razy
f_qdt16yam_c26c9b6.jpg
Tutaj magazyn ładunków strzałowych
f_qdt16yam_c26c9b6.jpg (141.43 KiB) Przejrzano 3845 razy
f_ygbqhm_c54591e.jpg
A tutaj widzimy dość ciekawe miejsce - rodzaj wybrania - uskoku łączącego IV i V poziom wyrobisk
f_ygbqhm_c54591e.jpg (83.71 KiB) Przejrzano 3845 razy

hispo33
Posty: 3
Rejestracja: 15 lip 2016, 9:28

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#10 Post autor: hispo33 » 07 sie 2016, 19:55

Na wstępie - gratuluję sukcesu :)

Na ile szacujecie długość dostępnych korytarzy na poziomach I - VI czyli tych które przechodziliście? i ile mniej więcej czasu wam to zajęło?

Czy poziom VIII wygląda na zdatny do badania mimo zalania?

rossomak

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#11 Post autor: rossomak » 07 sie 2016, 19:55

Hmm, na poziomach I-III jest ciężko - są pozawalane i podsypane. Mają po 100-200m długości łącznie każdy.
Poziomi IV - VI to już fajna zabawa. Trudno mi je szacować podejmę się tego dopiero jak zrobimy szkice. Czas? No przy "turystycznej eksploracji" takiej na zasadzie "aa tu kamyczek, tam zdjęcie,a tam żyła" zajęło nam to 4-5h. Ale to na luzie.
Co do poziomy VIII to jakby lustro wody w szybie obniżyło się o 2-3m to ten poziom byłby w sam raz na ponton :D

Generalnie odnoszę wrażenie, że to co jest do obejrzenia w tej kopalni to kubaturowo takie 2 "Anny". Natomiast zostało tam mało pogórniczego złomu, i innych "artefaktów" - tam jest prawie wszystko wyprute, i pod tym względem Anna z jeżdżącymi wagonikami, szynami, skrzyneczkami i puszkami, jest trochę ciekawsza.

Aust
Posty: 95
Rejestracja: 13 wrz 2015, 23:07

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#12 Post autor: Aust » 07 sie 2016, 19:56

Mała poprawka - ciężko jest tylko na poziomach I i II (każdemu z nich dawał bym po 50m chodników max) właściwie nie opłaca się tam zaglądać, III mimo że zamurowany to prezentuje się bardzo przyzwoicie ale go olaliśmy i nie wiadomo jaki jest rozległy. Poziomy IV-VI wstępnie zbadaliśmy, pisze wstępnie bo szereg korytarzy mimo że szły dalej odpuściliśmy. Chodniki są tam strasznie pomieszane i poplątane i tak jak pisze rossomak ciężko szacować ile tego tam było ale dużawo :) Co do VIII zalanego poziomu to woda jest śliczna, takiego soczystego błękitu dawno nie widziałem. Myślę że na ten widok każdy przyzwoity nurek jaskiniowy miał by kisiel :lol: Ogólnie ta wyprawa była bardziej rekonesansowa, bo wdrapywanie się na tą wieżę zżarło nam sporo czasu. Ale będzie jeszcze okazja dojechać tą kopalnie :wink:

tegroup

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#13 Post autor: tegroup » 07 sie 2016, 19:57

A ja mam wrażenie, że poziomy sprawiają wrażenie znacznie większych niż są w rzeczywistości (mówię oczywiście o tym, co jest dostępne, a nie o kopalni jako takiej!). Przebieg chodników jest potwornie pogmatwany i, mam wrażenie, plączą się cały czas wokół szybu. Jedyna nadzieja, że któryś z nich (a jak pisał Aust, wszystkiego nie zbadaliśmy) prowadzi jednak do rozleglejszych partii. W czasie, gdy w kopalni działali Aust i Rossomak podszedł do nas człowiek, który podobno pracował na tej kopalni do jej zamknięcia. Mówił, że wyrobiska szły w kierunku północnym i wschodnim (w stronę Ślęży) - ten drugi kierunek wydaje mi się najbardziej perspektywiczny.

rossomak

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#14 Post autor: rossomak » 07 sie 2016, 20:00

I jeszcze jedna fotka dzięki uprzejmości Austa - szyb kopalni przedstawia się:
Załączniki
f_180ncsp2gxsm_4df400e.jpg
f_180ncsp2gxsm_4df400e.jpg (140.25 KiB) Przejrzano 3842 razy

rossomak

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#15 Post autor: rossomak » 07 sie 2016, 20:03

Na poziomie VII kopalni został pokonany zawał prowadzący do dalszych, prawdopodobnie nie eksplorowanych partii kopalni (okolice szybu Piotr):
f_x3gch57wdwm_eb8c772.jpg
f_x3gch57wdwm_eb8c772.jpg (88 KiB) Przejrzano 3842 razy
Główne zdjęcie przedstawia zawał widoczny ze znanych korytarzy VII poziomu. W czerwonej ramce lutnia. Fota w lewym górnym rogu pokazuje drugą stronę zawału, zaś fotografia w lewym dolnym rogu pokazuje seksowne podeszwy kolegi robiącego owe 8m lutni o trudności pomiędzy ZII a ZIII.

Za zawałem obecności fabryki nie stwierdzono.
Zawał wykonano sztucznie po uprzednim położeniu lutni.

Na tym eksplorację owej kopalni zakończono na czas nieokreślony.

geolog

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#16 Post autor: geolog » 07 sie 2016, 20:04

Czy udało wam sie spenetrować cała dostępna część kopalni czy jeszcze zostało coś w miare łatwodostepnego do eksploracji ?
Jak wygladaja tez te partie za Zawałem z lutnia - czy ta lutnie przeszła 1 osoba czy tez inni ?
Czy są jakies inne ciekawe miejsca do eksploracji w tej kopalni ale są trudne technicznie itp - m.in. te miejsca do nurkowania.
Czy robiliście tez plan wyeksplorowanych parti - macie moze jakies mapy tej kopalni ? Jak wyglada sprawa z innymi szybami kopalni - chodzi o ich dostępność itp ?
Szkoda że mnie nie mogło byc na tej akcji bo pewnie jak zawsze była bardzo ciekawa tym bardziej że to obiekt dość dziewiczy.

rossomak

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#17 Post autor: rossomak » 07 sie 2016, 20:04

Kopalnia została wyciśnięta jak cytrynka i tam już w sumie nic nie zostało do zbadania. Schodziliśmy dosłownie wszystko co się dało. Myślę, że zostało już tylko nurkowanie w szybie, lub w szybiku pomocniczym. Plany robiliśmy i robią się nadal, niestety te bazgroły trzeba przerobić na wersje na forum, inie wiem kiedy to tu wrzucimy. Inne szyby? Lipa Panie - Ewa chyba zasypana - to ten z resztkami maszyny wyciągowej, Piotr cholera wie gdzie - teren splantowany. Mityczna Elza jest w bardzo przypałowym miejscu, dlatego została zakręcona i przysypana. Sam obiekt na pewno nie jest dziewiczy - powiedziałbym, że jest dość schodzony. Jakieś napisy z 1950, 1951, 1997, był tam Mesa i Panowie K&W, teraz kilka kolejnych ekip. Osobiście jestem dość rozczarowany tą kopalnią. Tzn wygląda fajnie, bo jest pogmatwana i poziom IV, V, VI łączą się ze sobą, ale jak się to nanosi na szkice to nagle okazuje się, że te chodniki są w promieniu 200m od szybu i wcale nie są takie dłuugie. No a poza tym nic w się nie zachowało w tej kopali ze złomu/cennych zabytków górnictwa XX wieku. Poza jedną rozwaloną taczką, i skrzynką ze szlaką tam nic nie ma - no może parę set kilo złomu. Pod tym względem Anna czy koni są o niebo ciekawsze i barwniejsze.
Ta kopalnia jest jak Miraim - niby ładna a tu [...]. Pewnie jeszcze z Austem zrobimy wspólny artykulik na forum o tej kopalni, i przyzwoite plany -i to będzie pewnie dość ładne i może ciekawe, ale tak to żadnej podziemnej fabryki, czy chociaż zakichanych wagoników, zatem sobie odpuszczamy na razie bo tam nie ma już nic ciekawego do zbadania. No chyba, że dla nurków.

geolog

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#18 Post autor: geolog » 07 sie 2016, 20:04

Wiemy że w archiwum „zakładu magnezytu” znajdowała się mapa niemiecka z naniesionym po wojnie polem górniczym tej kopalni i szkic planów wykonanych podczas jej inwentaryzacji w 1950 roku.
Czy moze udało się wam dotrzeć do tych planów ?
Bo ciekawie byłoby zobaczyc w których kierunkach ciagnęły sie inne niedostepne np przez zawały korytarze i ogólnie jaki był schemat całej kopalni bo zapewne był to spory obiekt.

Awatar użytkownika
Slaworow
Administrator
Posty: 743
Rejestracja: 10 lip 2015, 14:40

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#19 Post autor: Slaworow » 07 sie 2016, 20:06

Z Wicherta:
Załączniki
f_1f0ulfkg19om_3dbf1ab.png
f_1f0ulfkg19om_3dbf1ab.png (126.19 KiB) Przejrzano 3841 razy

saycomp

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#20 Post autor: saycomp » 07 sie 2016, 20:07

Witajcie

Zakręcajcie proszę za sobą porządnie śruby, tak aby nie dało się ich ruszyć palcami (dzieciaki) i o porządnym maskowaniu też nie zapominajcie. Miało być lepsze zamknięcie ale nie starczyło czasu. Uwaga na spadające w szybie kamienie. Szyb oczyściliśmy "na szybko" z największego syfu, ale trzeba by było nad nim jeszcze popracować. Nie polecał bym stawiania samochodu na tym miejscu. Cała konstrukcja pokrywy trzyma się na "wilgoci w glebie" - została zrobiona na odwał a czas i przyroda robi niestety swoje.

Zwróciliście uwagę, że na zawał na poziomie I podchodzi praktycznie pod samą powierzchnię? :-)
Jeśli zrobi się dziura na polu koło drogi to może być wielka afera i nic dobrego z tego nie wyniknie...

Kopalnia była odwiedzana od czasu jej zamknięcia. Na pewno w 1950, 1964 i 1997 roku. Zwróciliście uwagę na napisy?:
sobotka_napisy.jpg
sobotka_napisy.jpg (104.32 KiB) Przejrzano 3841 razy
Zwróciliście także uwagę na to, że na poziomie I, II i III transport odbywał się nie kolejką wąskotorową a taczkami? Pozostały po tym ślady w postaci desek położonych na spągu oraz jedna, zachowana taczka. :-)

cześć pracy!

saymon

rossomak

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#21 Post autor: rossomak » 07 sie 2016, 20:08

Hej :-)
Zakręcajcie proszę za sobą porządnie śruby, tak aby nie dało się ich ruszyć palcami (dzieciaki) i o porządnym maskowaniu też nie zapominajcie.
Uwierz mi, że akurat nasza ekipa bardzo porządnie zakręca śruby i maskuje miejsce. I robimy z tego zdjęcia żeby mieć piorunochron na d*** jakby ktoś po nas odwalił manianę. A tak już bywało -->Anna
Miało być lepsze zamknięcie ale nie starczyło czasu. Uwaga na spadające w szybie kamienie. Szyb oczyściliśmy "na szybko" z największego syfu, ale trzeba by było nad nim jeszcze popracować. Nie polecał bym stawiania samochodu na tym miejscu. Cała konstrukcja pokrywy trzyma się na "wilgoci w glebie" - została zrobiona na odwał a czas i przyroda robi niestety swoje.
Kiedy tam weszliście? :) 97'?
Zwróciliście uwagę, że na zawał na poziomie I podchodzi praktycznie pod samą powierzchnię? :-)
Jeśli zrobi się dziura na polu koło drogi to może być wielka afera i nic dobrego z tego nie wyniknie...

Kopalnia była odwiedzana od czasu jej zamknięcia. Na pewno w 1950, 1964 i 1997 roku. Zwróciliście uwagę na napisy?:
Ano... Ale ta kopalnia ma jeszcze ciekawe miejsca do odkrycia/przenurkowania.

saycomp

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#22 Post autor: saycomp » 07 sie 2016, 20:09

O porządnym zamykaniu mówię tylko tak dla ogólnego porządku, aby wszyscy pamiętali :-)

Otworzyliśmy ją tuż po połowie maja 2009.

Kopalnia ma rzeczywiście jeszcze wiele do pokazania. Ale trzeba będzie porządnie zakasać rękawy :-) Są jeszcze 2 możliwe wejścia - jedno mało perspektywiczne (jeśli już nie jest zasypane) do I poziomu i drugie, bardzo perspektywiczne i prawdopodobnie łatwe do niedostępnej obecnie reszty kopalni. :-)
Może w suchej porze roku poziom wody w kopalni obniża się na tyle, że możliwe jest przepłynięcie obecnie zalanych chodników?...

Najlepsze jest to, że w jednym z szybów (ten ze stalowymi konstrukcjami) było kiedyś ujęcie wody dla miasta. A do szybu, którym teraz można się dostać pod ziemię dokładnie w tym samym czasie wlewano scieki z zakładu naprawy samochodów. Rura, którą te ścieki leciały jest jescze widoczna :-)

pozdrawiam!

saymon

Aust
Posty: 95
Rejestracja: 13 wrz 2015, 23:07

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#23 Post autor: Aust » 07 sie 2016, 20:10

saycomp pisze:Są jeszcze 2 możliwe wejścia - jedno mało perspektywiczne (jeśli już nie jest zasypane) do I poziomu i drugie, bardzo perspektywiczne i prawdopodobnie łatwe do niedostępnej obecnie reszty kopalni. :-)
Rozwiń myśl proszę :)
saycomp pisze:Najlepsze jest to, że w jednym z szybów (ten ze stalowymi konstrukcjami) było kiedyś ujęcie wody dla miasta.
No właśnie było... A czy wiesz może jak zostało ono zlikwidowane? tzn czy szyb został zasypany cze jest on tylko zakorkowany?
saycomp pisze:A do szybu, którym teraz można się dostać pod ziemię dokładnie w tym samym czasie wlewano scieki z zakładu naprawy samochodów. Rura, którą te ścieki leciały jest jescze widoczna :-)

uhhhh... no to całe szczęście bo już myślałem, że teraz ci co się tam budują rozkminili sobie takie szambo bez dna :wink:

saycomp

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#24 Post autor: saycomp » 07 sie 2016, 20:10

Prawdopodobne wejście do I poziomu: pomiędzy wspominanymi szybami, zaraz przy usypisku, które powstało po splantowaniu terenu jest w trawie małe zapadlisko. Najpawdopodobniej powstało ono na skutek zawalenia stropu plytko położonego chodnika. Co do bardzo perspektywicznego wejścia do drugiej części, to prawdopodobnie jest to właśnie ten szyb z konstrukcjami stalowymi. :-) Nie wydaje mi się, aby likwidacja polegała na jego całkowitym zasypaniu. Problem powinny częściowo rozwiązać badania geofizyczne, ale te będę mógł przeprowadzić dopiero gdzieś w zimie... No, chyba, że ktoś wcześniej weźmie do ręki łopatę :-)

Awatar użytkownika
Slaworow
Administrator
Posty: 743
Rejestracja: 10 lip 2015, 14:40

Kopalnia magnezytu Maria Concordia w Sobótce

#25 Post autor: Slaworow » 07 sie 2016, 20:11

Pewnie że jest więcej wejść.
Ta kopalnia nazywała się Maria - Concordia i należała do przedsiębiorstwa Schlesische Magnesitgruben Wilhelm Koenitzer und Co GmbH. Posiadała w sumie 17 szybów, z których do czasów polskich doczekały jedynie trzy (?): Else (Elza), którą się wchodzi, Eva Helene (Ewa) która jest zasypana oraz Peter (Piotr) który jeszcze nie został zlokalizowany. Tym trzecim szybem - o ile nie został zasypany - można dotrzeć do centrum kopalni.

Ponadto istniała jeszcze sztolnia odwadniająca Wilhelm, odwadniała poziomy położone najwyżej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kopalnie Przedgórza Sudeckiego”