LOCKER Singing Rock -opis, opinie, porady

Opisy sprzętów, testy, opinie i uwagi, obchodzenie się, konserwacja, porady...
Awatar użytkownika
Rossomak
Posty: 104
Rejestracja: 07 lut 2018, 15:16

LOCKER Singing Rock -opis, opinie, porady

Post autor: Rossomak » 10 lut 2018, 19:15

temat odtworzony z 04 Lut 2009

Witam -dziś zaczynamy dyskusję o przyrządzie autoasekuracyjnym LOCKER firmy Singing Rock. Mowa o tym:
f_LOCKER250zm_9f4968d.jpg
f_LOCKER250zm_9f4968d.jpg (49.03 KiB) Przejrzano 310 razy
Tutaj zaś daję oficjalną instrukcję producenta:
Locker2.JPG
Locker2.JPG (263.66 KiB) Przejrzano 310 razy
LOCKERdwa.JPG
LOCKERdwa.JPG (263.14 KiB) Przejrzano 310 razy
Normy, oraz najważniejsze o tym przyrządzie:

Locker SR przy współpracy z linami półstatycznymi 11mm (tylko na takie był atestowany!) spełnia normy:
- EN 353-2
- EN 358

Oczywiście Locker musi być wpinany do punktu zgodnego z EN 795

Producent do LOCERA wypuścił kuriozalną pętle z taśmy o długości 20cm (Locker Sling) i zaleca jej używanie, lub innych taśm nie dłuższych niż 20cm (bez karabinków) jest to swoiste kuriozum, do którego się jeszcze odniosę)

W przeciwieństwie do Shunta, LOCKER może stanowić wyposażenie pracownika wysokościowego, ponieważ spełnia normy zapisane w polskim prawie:
Dz.U. 2003.178.1745 par. 8e punkt 4
"lina bezpieczeństwa musi być wyposażona w ruchomy system zabezpieczenia pracownika przed upadkiem, który podąża za jego ruchami"

LOCKER jest bliźniakiem (a może bękartem) ROCKERA:
ROCKER.jpg
ROCKER.jpg (57.4 KiB) Przejrzano 310 razy
rocker x2.jpg
rocker x2.jpg (21.67 KiB) Przejrzano 310 razy
ROCKER wypadł cudownie na testach HSE:
Rocker2.jpg
Rocker2.jpg (78.47 KiB) Przejrzano 310 razy
Resume (pobieżne -najważniejsze)

- nieco słabsza sprężynka niż w Wshba Stop Lock, powoduje że Rocker chodzi na linie swobodniej
- zalecana jest do niego krótka lonża (15-25cm) - nawet wtedy chodzi dość swobodnie
- podczas zjazdu potrafi się samoczynnie blokować, ale krótka lonża i banalne odblokowywanie powoduje, że to nie problem
- przy doświadczeniu, uważaniu na właściwą pozycję, problem staje się rzadszy
- otwór pod karabol jest dość duży by pomieścić dwa karabinki
- podczas normalnego użytkowania Rocker ma tendencję do łapania otworem pod karabinek, zamka karabinka - co rodzi ryzyko dźwigni na zamku.
Testy:
- ślizga się pomiędzy statycznymi 3,5kN a 4,5kN (450kg) - zależnie od liny.
- przy siłach rzędu ponad 10kN ruchoma płytka niszczy linę i przecina ją.
- przy testach dynamicznych produkt wypadł wspaniale, rezultatem była nie tylko najlepsza (najmniejsza) siła uderzenia - w stosunku do poślizgu przed złapaniem przez przyrząd, ale również najlepsza powtarzalność (wyników?) z wszystkich testowanych przyrządów.
- mała waga oraz limitowane swobodne działanie oznacza że ten przyrząd powstrzyma upadek szybko,oraz bez dużej utraty wysokości.

No dobrze, koniec teorii -teraz coś z życia, czyli dlaczego lubię LOCKERa:

Jak widać na instrukcji LOCKER - będący kopią Rockera - jest dość uniwersalnym urządzeniem, po kilkuletnim użytkowaniu, w dość trudnych warunkach mogę stwierdzić, że ma kilka bardzo ważnych zalet:

1. Jest prostym w obsłudze, i pewnym przyrządem autoasekuracyjnym.
2. Może awaryjnie zastępować przyrządy zaciskowe - zarówno małpę jak i Crolla, i w tej roli sprawdza się lepiej od prusików ;)
3. Może zamiast prusików blokować układy transportowe z bloczkami.
4. Nie ma ząbków niszczących w razie odpadnięcia oplot liny (jak ASAP).
5. Autorzy LOAL2 uważają go za najlepszy asekuracyjny zamiennik shunta - głownie dlatego, że Locker działa przy 200kg ładunku (dla FF=0,3)
6. W przeciwieństwie do wynalazków takich jak totalnie nietrafiony Kong Back-UP, manta, etc LOCKER faktycznie sam podąża na nami w dół - o ile zachowamy kilka specyficznych warunków (o tym zaraz)
7. Zastępuje z nawiązką Shunta, przy czym spełnia normy wymagane polskim prawem.
8. Działa również na brudnych linach - takich które wycinają z użytku Konga, Matę, ASAPA, etc. Na ekstremalnie brudnych robi nam się z niego Shunt.
9. Da się go relatywnie łatwo odblokować pod obciążeniem.

Oczywiście LOCKER ma kilka wymiernych wad:

1. Dalej nie działa smojezdnie na ekstremalnie brudnych linach.
2. Producent zaleca gównianą tasiemkę o długości 20cm. Co gorsza w takiej konfiguracji LOCKER się zacina - dlaczego tak jest i co z tym zrobić będzie dalej.
3. Używany tak żeby był samojezdny na ogół częstuje w razie lotu WO=2 (FF=2) -oczywiście to rodzi pewne problemy -bo albo niewolniczo trzymamy się instrukcji i mamy 20cm od siebie coś co chodzi gorzej od ASAPA (na czystych linach) albo stosujemy patenty z poza instrukcji i wtedy LOCKER chodzi jak marzenie - z tym, że w razie lotu mamy WO=1 najmniej (zwykle 2).
4. LOCKER jest atestowany dla lin 11mm, ale pracuje też z 10, 10,5mm. Najlepiej pracuje na 10mm - ma wtedy dużą tolerancję na zabrudzenia. No ale jeżeli pracujemy gdzieś w takim układzie to ciekawe jak w razie wypadku potraktuje nas PIPa i ubezpieczalnia...wszak atest ma na 11mm a nie na 10.
5. z w/w przyczyn osoby pracujące zawodowo na wysokościach wola ASAPa, zaś w speleo mamy kult simple+shunt. LOCKER nadal jest dość niszowym (mało wypromowanym?) przyrządem.

Cóż są to pewne problemy.

Nasze doświadczenia wynikające z używania Lockera:


Cóż, są to doświadczenia płynące z użytkowania Lockera podczas eksploracji starych kopalń. Z powodu transportu szybami o wysokości 30-100m z obudową w różnym stanie stosujemy standardy pracy (eksploracji) będące czymś pośrednim pomiędzy speleologią a alpinizmem przemysłowym. Musimy używać intuicyjnych w obsłudze, odpornych na brud przyrządów, i jeździmy na DRT - dwie liny, i dwa niezależne punkty są podstawą. W efekcie kilkuletniego używania Lockerów mogę swoje doświadczenia (wole pisać personalnie za siebie) zawrzeć w następujących punktach:

1. Zawsze dorabiajcie do LOCKERA mały sznureczek zabezpieczający przyrząd przy przepinkach. Fotki z tym rozwiązaniem macie w tym wątku.
2. LOCKER najlepiej pracuje na linach 10-10,5mm ma wtedy dużą tolerancję na brudne liny.
3. Najlepiej lekko obciążyć czymś liny - na lekko napiętej linie Locker pracuje najlepiej.
4. Należy bardzo uważać podczas podchodzenia z parteru na górę - locker potrafi nie wybierać nieobciążonej liny od samego końca - w ten sposób po wyjściu 20m w górę może się okazać, że mamy przy pasie lockera z 1m wystającej z niego liny i 10m "U". Zawsze należy przypilnować pierwsze 4-6m czy Locker nie zabiera nam liny. W razie problemów wybrać ręcznie. Powyżej ~5m lub przy lekkim obciążeniu liny problemu nie ma.
5. Gwóźdź programu czyli "bezobsługowość " Lockera:
cóż, Locker faktycznie bardzo ładnie sam podąża za nami (góra/dół), z tolerancją na brudne sznurki, o ile w pewien sposób zignorujemy instrukcję. Jest to problem, bo z jednej strony tak się nie robi (sprzęt używamy zgodnie z normami, Biblią, Koranem, Komiksami, etc) a z drugiej każdy kto siedzi w linach wie, że są setki patentów które mają się nijak do oficjalnych instrukcji i zaleceń producentów. Koronnym przykładem jest tutaj używanie Shunta do asekuracji w zjeździe.
W czym rzecz - Locker najlepiej chodzi w takiej konfiguracji:
- aluminiowy "D" kształtny karabinek (chodzi o niską masę karabola)
- długa lonża lub długi absorber energii
Niestety ale tylko przy spełnieniu w/w Locker jest bezobsługowy. Obecnie lonża którą podpinam lockera ma długość 35cm + karabinek. Czy to bezpieczne? Na pewno sprzeczne z instrukcją producenta, ale n testach HSE sprawa wyglądała dużo lepiej:
Na testach HSE Rocker miał poślizg od 60cm do 110cm, i wytwarzał siły od 3,20kN do 4,20kN. Wartości te były dla ciała o masie 100kg na sztywnej lonży długości metra i FF=2. Są to naprawdę świetne wyniki.
Zresztą testy wyglądały tak:
HSE Lonże - 1.jpg
HSE Lonże - 1.jpg (174.79 KiB) Przejrzano 310 razy
6. W przypadku pracy na bardzo brudnej linie (Locker traci samojezdność) możemy sobie z Lockera zrobić Shunta - wtedy listek (którym normalnie blokujemy Lockera na linie w danej pozycji) traktujemy jak sznureczek przy Shuncie (patent z IRATY). Ów listek wsuwamy między palec wskazujący i środkowy ręki którą obsługujemy hamulec w STOPie. Teoretycznie w razie lotu listek wysunie nam się z między palców. Wada - ta sama jak przy Shuncie - problemy z inhibicją i ogólna upierdliwość całego rozwiązania, zaleta: FF =1 a nie 2. Osobiście rdzo rzadko korzystam z tego patentu, ale jest taka możliwość -i na co dzień, i do użytku na ekstremalnie brudnych linach. Kiedyś wrzucę zdjęcia jak ten patent wygląd w użyciu. Oczywiście o takim użyciu "listka" (i Lockera w ogóle) w instrukcji nie ma mowy... To kolejny "pozaoficjalny" patent.

Na koniec - A tu mamy zablokowanego LOCKERA. W celu odblokowania zakleszczonego lockera wsadzamy prosty karabinek z taśmą w otwór 1 i obciążamy go zgodnie z kierunkiem liny w dół. Można to też robić na skróty -łapiemy lockera w miejscu nr. 2 i obciążamy jak opisano powyżej.
f_DSCN6042m_33646e9.jpg
f_DSCN6042m_33646e9.jpg (23.86 KiB) Przejrzano 310 razy
Rossomak z sztolniefora.pl -ten sam ale inny!

Awatar użytkownika
Rossomak
Posty: 104
Rejestracja: 07 lut 2018, 15:16

LOCKER Singing Rock -opis, opinie, porady

Post autor: Rossomak » 11 lut 2018, 8:41

LOCKER z LOAL2:
(jako jeden z nielicznych przyrządów zdolnych wyłapać ratownika i ratowanego tj 200kg)
Locker z LOAL2.jpg
Locker z LOAL2.jpg (83.46 KiB) Przejrzano 303 razy
LOCKER jako bloker w układach wyciągowych:
f_1pvr79u6kgbm_4fe23fd.jpg
f_1pvr79u6kgbm_4fe23fd.jpg (30.02 KiB) Przejrzano 303 razy
Prawidłowe pozycjonowanie LOCKERA PONAD przedramieniem lub jeszcze lepiej PONAD BARKIEM
f_18fadirah0cm_7393650.jpg
f_18fadirah0cm_7393650.jpg (39.17 KiB) Przejrzano 303 razy
Rossomak z sztolniefora.pl -ten sam ale inny!

Wielki O'Rety
Posty: 1
Rejestracja: 27 cze 2017, 14:48

LOCKER Singing Rock -opis, opinie, porady

Post autor: Wielki O'Rety » 14 maja 2018, 15:07

Pytanie do osób, które tym sprzętem się bawiły: czy Locker zadziała w SRT, na napiętej linie? Materiały producenta pokazują tylko zastosowanie w DRT albo do pozycjonowania przy pracy.

Awatar użytkownika
Rossomak
Posty: 104
Rejestracja: 07 lut 2018, 15:16

LOCKER Singing Rock -opis, opinie, porady

Post autor: Rossomak » 21 maja 2018, 14:44

Wielki O'Rety pisze:
14 maja 2018, 15:07
Locker zadziała na SRT spokojnie
ALE
trzeba uważać na kwestie napięcia liny.
Pozor! Achtung! Warning! To co piszę niżej jest nie kosher i tak się nie powinno robić.
Tj jeżeli próbujesz się asekurować naprzemiennie - tj twoja trakcyjna jest czyjąś asekuracyjną zaś czyjaś trakcyjna twoją asekuracyjna to może być słabo - tylko osoba której Locker jest POD wychodzącym/zjeżdżającym ma pewność że ten zadziała. Osoba której Locker montowany jest powyżej osoby która obciąża linę może mieć poważny problem z zadziałaniem Lockera -tj przyrząd nie zostanie od razu złamany w dół a lina złapana przez jedno z ramion. Prawdopodobnie efektem będzie zamiast bloku na linie silne tarcie i strasznie długi uślizg przyrządu -zapewne aż wpadnie on w osobę niżej. Zatem nie polecisz w dół ale wpadniesz w kolegę. Zatem muka.

EDIT: Kobi o ile pamiętam robił kiedyś jakieś testy :) Może napisze co i jak.
Rossomak z sztolniefora.pl -ten sam ale inny!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Sprzęt używany w technikach linowych”